Wystąpienie Rona Paula na temat kryzysu finansowego w USA.
http://pl.youtube.com/watch?v=TymA_hoTp8A
Mam nadzieję że rozjaśni on choć trochę sytuację ludziom którzy nie rozumieją o co chodzi.
Wystąpienie miało miejsce w kongresie przed głosowaniem dofinansowania.
Rząd pracuje nad wydłużeniem czasu pracy, nawet do 65 godzin tygodniowo, bez konieczności oddawania pracownikom wolnego. Jedynym ograniczeniem byłoby prawo pracownika do 11-godzinnego odpoczynku w ciągu doby i 35 godzin wolnego w ciągu tygodnia. W tej chwili zasadą jest ośmiogodzinny dzień pracy, 40-godzinna norma tygodniowa i maksymalnie osiem nadgodzin.
Po zmianach zatrudniony mógłby spędzać w pracy nawet 13 godzin dziennie. Jest to tzw. klauzula opt-out, która pozwala znieść obowiązujące ograniczenia, jednak tylko wobec pracownika, który się na to zgodzi. Jeśli odmówi, firma nie zwolni go z tego powodu. Rząd proponuje także, by można było ją stosować wyłącznie do zatrudnionych na czas nieokreślony.
Za:
http://kadry.wp.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1682&Itemid=183
Haruj jak niewolnik za grosze, potem kiedy się wyeksploatujesz zdychaj żeby kasa z twojej emerytury została w ich rękach. Oto program PO i cud Tuska.
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie. Bankierzy robią wszystko, żeby utrzymać ścisłą kontrolę nad tym systemem, gdyż uwolnienie się jednego kraju spod tej dyktatury i emitowanie własnego, krajowego pieniądza bez procentu i pogłębiającego się zadłużenia, byłoby przykładem dla innych krajów, jak mógłby wyglądać uczciwy system finansowy. Mogłoby to spowodować ogólnoświatowe załamanie obecnego lichwiarskiego, pogłębiającego zadłużenie, systemu finansowego.
Szczególnie zawzięta walka o zainstalowanie tego oszukańczego, zadłużającego systemu finansowego, toczona była w USA przez Międzynarodową Finansjerę, prawie od początku powstania USA. Fakty historyczne pokazują, że wielu Amerykanów we władzach rządowych doskonale znało ten nieuczciwy system monetarny, który finansiści chcieli wcielić w życie w Ameryce, i rozumiało jego niszczące działanie. Ci rządzący byli prawdziwymi patriotami, którzy robili wszystko, co w ich mocy dla utrzymania w USA uczciwego systemu finansowego, wolnego od kontroli Finansistów. Finansiści z kolei robili wszystko co w ich mocy, żeby te fakty z historii Stanów Zjednoczonych nie ujrzały światła dziennego, obawiając się, że przykład tych patriotów mógłby być kontynuowany i dzisiaj. Wielka Finansjera chciałaby, żeby ludność ignorowała następujące fakty.
Jest rok 1750. Nie ma jeszcze Stanów Zjednoczonych Ameryki; jest 13 kolonii na kontynencie amerykańskim, tworzących Nową Anglię, własność macierzy Anglii. Benjamin Franklin napisał o populacji tego okresu: Nie sposób znaleźć szczęśliwszej i lepiej prosperującej populacji na całej powierzchni kuli ziemskiej. Kiedy pojechał do Anglii jako reprezentant interesów kolonii, został zapytany, jak może wyjaśnić rozwój warunków dobrobytu w koloniach, podczas gdy w kraju macierzystym szerzy się nędza.
To proste, odpowiedział Franklin. W koloniach emitujemy własne pieniądze. Nazywa się je Świadectwem Kolonialnym. Emitujemy je w odpowiedniej proporcji, żeby produkty mogły łatwo trafić od producentów do konsumentów. W ten sposób emitując dla nas nasze własne pieniądze, kontrolujemy ich siłę nabywczą i nikomu nie musimy płacić procentu.
Gdy tylko bankierzy angielscy dowiedzieli się o tym, wprowadzili prawo zatwierdzone przez Parlament Brytyjski, zabraniające koloniom emitowania własnego pieniądza i nakazali im użycie jedynie pieniądza ze złota i srebra pożyczonego na procent przez nich bankierów angielskich, w ograniczonej ilości. Obieg tego pieniądza został w ten sposób zredukowany o połowę.
W ciągu jednego roku, stwierdził Franklin warunki życia tak się pogorszyły, iż era prosperity się skończyła i rozpoczęła się depresja do tego stopnia, że ulice kolonii pełne były bezrobotnych.
Po czym nastąpił zryw rewolucyjny przeciw Anglii, po którym wydano Deklarację Niepodległości w 1776 roku. Podręczniki do historii natomiast błędnie uczą, że to wprowadzenie podatku na herbatę, spowodowało Rewolucję Amerykańską. Ale Franklin jasno stwierdził:
Kolonie chętnie zaakceptowałyby nałożenie pewnego podatku na herbatę i inne rzeczy, żeby nie bieda spowodowana złym wpływem angielskich bankierów na Parlament, co spowodowało nienawiść kolonii do Anglii i zryw rewolucyjny.
Założyciele Stanów Zjednoczonych, mając te fakty na uwadze i żeby zabezpieczyć kraj przed wyzyskiem Bankierów Międzynarodowych, z wielką mocą podkreślili w Amerykańskiej Konstytucji, podpisanej w Filadelfii w roku 1787, Artykuł 1, część 8, paragraf 5:
Kongres jest upoważniony do emisji pieniądza i do regulacji jego wartości.
ciąg dalczy na:
Ktoś zrobił wielki przekręt. Możliwe że mamy do czynienia z największym przekrętem finansowym XXI wieku.
Oni tłumaczą że Banki się zadłużyły. A ja się pytam. U kogo się zadłużyły ?
Robią ludziom wodę z mózgu mówiąc że państwo musi wpompować forsę w banki. A to jest zwyczajne nieporozumienie, gdyż to właśnie USA jest zadłużone w tych bankach.
Rząd USA pożycza pieniądze w FED (System Rezerwy Federalnej). To FED tworzy pieniądze i następnie pożycza je rządowi USA, oczywiście na odpowiedni procent.
I to oni decydują o losie banków w USA.
Kto ma choć trochę oleju w głowie wie że tak czy inaczej pieniądze które banki pożyczają ludziom w USA nie mają żadnej wartości.
Jest tak ponieważ tylko około 1/10 amerykańskich dolarów ma pokrycie w rezerwach złota. I tylko tyle można na to złoto wymienić. Reszta pieniędzy jest wirtualna i jest tworzona przez bank podczas udzielania pożyczki. Po prostu dana suma jest komputerowo wstukiwana na konto pożyczkobiorcy. Jednak nie jest możliwe by wszyscy pożyczkobiorcy mogli spłacić swoje długi, gdyż nie ma tylu pieniędzy w obiegu.
Tak samo rząd nigdy nie może spłacić swojego długu wobec FED. Gdyż dla spłacenia procentu od wcześniejszej pożyczki musi wziąć kolejną pożyczkę. W rezultacie tych działań zadłużenie w nieskończoność rośnie a banki i bankierzy mają w kieszeni rządy państw i całą ich politykę. A w razie wojen nie mają problemów by udzielać kredytów (banki same tworzą pieniądze, które pożyczają) wszystkim stronom danego konfliktu. I potem domagać się odsetek.
Wróćmy jednak do kryzysu sztucznie wywołanego w USA. Ma on praktycznie jeden cel.
Całe społeczeństwo Amerykańskie jest nauczone życia na kredyt. Całe społeczeństwo zastawiło swoje domy, wszelkie nieruchomości, czy ruchomości, samochody itd.
Kiedy państwo przejmie kredyty od rzekomo będących upadających banków, przejmie też majątek całego zadłużonego społeczeństwa. Wszystko co było kiedyś własnością ludzi, stanie się własnością państwa. A wtedy zacznie kontrola obywateli USA. Ludzie będą pozbawieni własności i wolności. W rezultacie powstanie podobny do komunistycznego system ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Pierwsze dokumenty mają zostać wprowadzone do obiegu za kilka tygodni. Za kilka lat będzie miał je już każdy Brytyjczyk. Dzisiaj po raz pierwszy pokazano jak będzie wyglądał brytyjski dowód osobisty. I od razu wybuchła burza. Zgodnie z projektem na dokumencie nie ma bowiem brytyjskiej flagi, ani nawet napisu Wielka Brytania.
Zamiast tego autorzy projektu umieścili na niej byka w asyście kilku unijnych gwiazdek. Jak tłumaczą ma to przypominać antyczny grecki mit, w którym bóg Zeus zamienił się w byka, żeby porwać piękną Europę.
Pomysł ten doprowadził do furii konserwatystów. Podkreślają, że jest to kolejny dowód na to, że brytyjska lewica forsuje na siłę ideę stworzenia europejskiego superpaństwa i sztucznej europejskiej tożsamość.
To naprawdę absurd. Brytyjski dowód osobisty bez brytyjskiej flagi? Kto wpada na takie pomysły!? powiedział Rz Nigel OBrien z eurosceptycznego instytutu Open Europe. Projektu broniła osobiście minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith, dowodząc, że inne kraje Unii również nie umieszczają na dowodach flag narodowych.
Konserwatystów i liberałów, najbardziej oburza jednak nie tyle forma nowych dokumentów, ale sam fakt, że będą one wydawane. Przypominają, że ostatni raz dowody osobiste wprowadzono na Wyspach podczas II wojny światowej i natychmiast po jej zakończeniu zostały zniesione.
To drastyczne naruszenie swobód obywatelskich. Dowód osobisty jest obywatelom do niczego niepotrzebny. Zyska na tym tylko rząd, który będzie nas mógł jeszcze bardziej kontrolować przekonuje O Brien.
Oprócz zdjęcia i podstawowych danych dowody będą zawierały specjalne chipy, z danymi biometrycznymi, m.in. wszystkimi odciskami palców. Wywołało to już żarty na temat tego co zrobić z osobami, które straciły część palców.
Rząd przekonuje, że karty pozwolą skuteczniej zwalczać nielegalną emigrację, przestępczość i terror. Nie wykluczone jednak, że ambitnych planów nie uda się zrealizować. Partia Konserwatywna, która prowadzi w sondażach, zapowiedziała bowiem, że jak tylko dojdzie do władzy natychmiast wycofa bezsensowny i drogi pomysł.
http://nczas.com/wiadomosci/europa/dowody-tozsamosci-w-uk-powrot-do-czasow-hitlera/
Dziadek Georga Busha, senator USA Prescott Bush, był dyrektorem i akcjonariuszem firm które czerpały dochody ze swojego zaangażowania i były sponsorami nazistowskich Niemiec.
The Guardian otrzymał potwierdzenie z niedawno odkrytych źródeł w Narodowych Archiwach USA że firmy których Prescott Bush był dyrektorem, były związane z finansowym wspieraniem III Rzeszy.
Jego działalność, która trwała aż do 1942 roku, doprowadziła 60 lat później do wytoczenia procesu rodzinie Busha. Proces wytoczyli byli więźniowie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
Z dokumentów odkrytych w zeszłym roku wynika jasno że kiedy Ameryka weszła w wojnę z nazistami, Bush nadal był związany z Niemieckimi biznesami odpowiadającymi za wyniesienie Hitlera na szczyty władzy.
Bush był związany z firmą Brown Brothers Harriman (BBH), służącej za bazę dla niemieckiego przemysłowca Fritza Thyssena, który pomógł finansować Hitlera.
Thyssen posiadał największe przedsiębiorstwo węgla i stali w Niemczech.
Na dodatek Thysen posiadał kontrolę nad bankiem Holandii, za jego pomocą Bush otrzymał kontrolę nad Consolidated Silesian Steel Company (CSSC). (Śląskie przedsiębiorstwo stalowe). Później w czasie wojny to samo przedsiębiorstwo wykorzystywało do pracy u siebie więźniów z nazistowskich obozów koncentracyjnych w tym z Oświęcimia.
To co tutaj napisałem jest tylko przetłumaczonym fragmentem artykułu The Guardian
Całość tutaj:
http://www.guardian.co.uk/world/2004/sep/25/usa.secondworldwar
Strona o tym jak Walstreet wspomagało hitlerowców (System Rezerwy Federalnej, Standard Oil, IG Farben i inne):
http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/hitler/hitl3.html
Nazwiska oficerów służb wojskowych często pojawiają się, gdy mowa o spółce Pol-Aqua, budującej Stadion Narodowy - zauważa "Gazeta Polska". W firmie pracował m.in. szef Wojskowych Służb Informacyjnych, a obecna rada nadzorcza skupia wojskowych generałów. Gazeta pisze, że interesy łączyły firmę z podejrzanym o płatną protekcję byłym oficerem Wojskowej Służby Wewnętrznej, siedzącym teraz w areszcie.
Pol-Aqua to firma, która może pochwalić się prestiżowym kontraktem - za 125,4 miliona złotych ma wybudować fundamenty pod Stadion Narodowy na Euro 2012. "Gazeta Polska" nie pisze wprost, że spółka zawdzięcza sukces zatrudnianiu wojskowych generałów. Jednak zestawia historię firmy - która startowała bez kapitału, zatrudniając zaledwie cztery osoby - z nazwiskami wielu oficerów.
W firmie Pol-Aqua miał też prowadzić działalność biznesową były oficer WSW płk Aleksander L. - tak przynajmniej wynika z zeznań Bronisława Komorowskiego, do których dotarła "Gazeta Polska".
W październiku 2007 r. zarejestrowano w Moskwie spółkę Pol-Aqua Wostok, w której 51 proc. udziałów ma Pol-Aqua, 24 proc. Prokom Ryszarda Krauzego, a resztę partner rosyjski. Spółka otrzymała koncesję na poszukiwanie nafty i gazu, budownictwo paliwowe i ogólne. Dopuszczenie obcej firmy do udziału w strategicznym sektorze paliwowym to oznaka dużego zaufania Rosjan pisze "Gazeta Polska".
Przez władze Pol-Aqua przewinęło się kilku generałów, pułkowników i VIP-ów. W radzie nadzorczej spółki zasiadał, oprócz generała Malejczyka, Krzysztof Obrycki pułkownik rezerwy Biura Ochrony Rządu, ale także Wojciech Ławniczak przedsiębiorca znany z tzw. afery mostowej w Warszawie. W radzie Pol-Aqua zasiadają Mariusz Ambroziak (jako przewodniczący) były działacz ZChN, a potem Porozumienia Prawicy (partii utworzonej w 2001 r. przez Wiesława Walendziaka i Kazimierza Marcinkiewicza), generał Leon Komornicki były zastępca szefa Sztabu Generalnego w latach 19921997, gen. Sławomir Petelicki były szef GROM i członek rady nadzorczej Biotonu Ryszarda Krauzego, a także Janusz Steinhoff wicepremier w rządzie Jerzego Buzka.
"Gazeta Polska" przypomina, że dyrektorem firmy Pol-Aqua był do niedawna Ireneusz Misiołek, który w latach 19972004 był w PGNiG wicedyrektorem w pionie przesyłu i podziemnych magazynów gazu. Potem do 2006 r. pracował w firmie Megagaz. W radzie nadzorczej Megagazu, firmy, która otrzymała prawie miliard złotych na realizację tzw. III nitki rurociągu Przyjaźń, zasiadali Wiesław Huszcza (były skarbnik SdRP) i Roman Kurnik (były doradca ministra spraw wewnętrznych i administracji Krzysztofa Janika, w latach 80. szef kadr SB), admirał Romuald Waga (na początku lat 90. dowódca Marynarki Wojennej) i gen. Marian Robełek, były zastępca szefa Sztabu Generalnego ds. planowania strategicznego. Przewodniczącym rady nadzorczej Megagazu był Jerzy Napiórkowski, wiceminister finansów w latach 19861990, jeden z bohaterów tzw. afery karabinowej (Polaków, których oskarżono o nielegalny handel bronią z Irakiem, zatrzymano w 1992 r. w Niemczech i USA). W Megagazie zatrudniony był też generał w stanie spoczynku Andrzej Ratajczak, były pełnomocnik dowódcy wojsk lądowych ds. mienia wojskowego.
Źródło:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/8085
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article238862/Co_laczy_WSI_ze_Stadionem_Narodowym.html
Po raz pierwszy w historii USA powstały jednostki specjalne armii, które będą używane tylko i wyłącznie na terytorium Stanów, by zająć się nagłymi wypadkami, zawierając potencjalny cywilny niepokój.
Czyli tłumacząc na prosty ludzki język: Powstały jednostki armii skierowane do walki z potencjalną opozycją nie zgadzającą się z polityką władz.
Od października pierwszy First Brigade Combat Team of the Third Division będzie umieszczony pod rozkazem US Army Na północy, część składowa Armii Północnej na Rozkaz Pentagonu (NorthCom), który został utworzył tę jednostkę w następstwie zamachów 911 atakuje z określoną misją bronienia Stanów Zjednoczonych "ojczyzny i pomagania federalnym władzom stanu i miejscowym władzom.
Część tej armii rozpoznana jako Raiders jest najbardziej krwawą jednostką w armii USA. Spędzili trzy spośród ostatnich pięciu lat bytności sił USA w Iraku.
Prowadzili atak na Bagdad w 2003 roku i brali udział w znoszeniu oporu w pobliżu Ramadi
(czytaj: Pacyfikowali). Był to pierwszy zespół bojowy wysłany do Iraku aż trzy razy.
Jednostki te były też rozmieszczone w Nowym Orleanie podczas Huraganu Katrina. Wtedy pierwszy raz armia USA została wysłana przeciwko własnym obywatelom.
Według artykułu w gazecie Army Times (Brigade homeland tours start Oct. 1)
Mogą oni zostać wysłani w celu interwencji podczas tzw. cywilnych niepokojów i wprowadzić kontrolę rządu.
Będą dodatkowo uzbrojeni w sprzęt do walki z tłumem i wyposażenie do blokowania dróg.
To wszystko jest tym bardziej dziwne gdyż władze nic sobie nie robią z obowiązującej nadal od ponad dwustu lat ustawy zakazującej US Army wymuszania czegokolwiek na terytorium USA.
Przez całą kadencję administracja Busha pracowała, by zburzyć jakieś bariery do użycia wojska w domowej represji, więc rozmieszczono tzw. Posse Comitatus Act by zalegalizować rozmieszczenie jednostek skierowanych do tłumienia buntów na terenie USA.
Oczywiście pod pretekstem tzw. Walki z Terroryzmem
Podobnie jak kiedyś Hitler usprawiedliwiał swoje działania i ograniczanie praw Niemcom poprzez walkę z żydostwem. Tak teraz Bush robi to samo tyle że jako straszak zostali uznani terroryści.
III Rzesza miała swój Reichstag. USA miało swoje WTC 911. Niestety dzisiejsze USA idą w tę samą stronę co kiedyś Niemcy.
Pamiętajcie że Niemcy też z początku myśleli że są wolni.
Na podstawie:
http://current.com/items/89329311_army_unit_to_deploy_inside_the_usa
Rząd pakistański chce aby Amerykanie wstrzymali swoje akcje na terytorium Pakistanu i dokładnie w tym samym czasie terroryści - idioci atakują państwo, które wyraża wątpliwości co do walki z nimi. A najciekawsze w tym jest to, że nie jest to odosobniony przypadek i na dłuższą metę odnosi się wrażenie, jakby komuś zależało na ciągłym przedłużaniu wojny z terroryzmem i co ciekawe tym kimś są właśnie terroryści. Każda taka sytuacja nosi znamiona typowego strzału w stopę, cały czas ma się wrażenie, że to jacyś durnie, którzy nie mają żadnego celu poza bezsensownym wysadzaniem się w powietrze.
Tylko ciekawe jest to że zwykle zamachy są skierowane na tych którzy nie mają zamiaru z rzekomymi terrorystami walczyć. Czy to nie zastanawiające ?
Bo niby co zyskali ci niby terroryści przez to że sami skierowali na siebie celowniki przyjaznego rządu który użył nawet wojska by nie wpuścić amerykanów na swoje terytorium ?
Na zamachu oczywiście więcej zyskało USA. Zyskali pretekst na naruszania integralności terytorialnej Pakistanu.
Człowiek logicznie myślący sam wyciągnie wnioski.
Więcej:
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Nowa Konstytucja gwarantuje darmową opiekę zdrowotną i oświatę oraz zabrania instalacji zagranicznych baz wojskowych na terenie Ekwadoru. Po podliczeniu 98,31% głosów oddanych w niedzielnym referendum w Ekwadorze, aż 63,95% głosujących poparło dotąd nową, zaproponowaną przez socjalistyczny rząd Rafaela Correa Konstytucję. Przeciw Konstytucji głosowało 28,8% wyborców, pusty głos oddało 0,74%, a innych 7,23% głosów zostało unieważnionych. Prawo do głosowania miało 9.754.883 obywateli Ekwadoru.
W twierdzy opozycji, w najludniejszym mieście kraju, Guayaquil, przeciw Konstytucji głosowało nieco więcej osób (46,98%), aniżeli za jej przyjęciem (45,68%).
Correa zaczął już przygotowywać na podstawie nowej, przyjętej w niedzielę Konstytucji zmiany w kraju, mające również pozwolić mu zostać ponownie wybranym na prezydenta Ekwadoru, ponieważ pozwala ona na ponowny wybór aktualnie rządzącego krajem prezydenta. Correa może zostać przy władzy nawet aż do 2017 roku.
Nowa Konstytucja jest dwudziestą w dziejach Ekwadoru. Daje ona większą władzę prezydentowi oraz poszerza ona udział państwa w gospodarce, gwarantując darmowe zdrowie i oświatę oraz zabraniając instalacji zagranicznych baz wojskowych na terenie Ekwadoru (w tym roku wygasa pozwolenie na istnienie w tym kraju bazy USA).
http://latynosi.bloog.pl/?ticaid=66b65